piątek, 16 marca 2012

Bez fajerwerków...

Czasami nie potrzebujemy auta z polotem, ale twardo stąpającego po asfalcie. Taka jest właśnie Astra. To najpewniej już auto z gliwickiej fabryki, jeszcze na czarnych znakach - pierwszy właściciel. Zapewne w pełni udokumentowany. Przy takiej cenie i pochodzeniu, nie warto oglądać się na sprowadzone zza granicy egzemplarze. Na wyposażeniu dwie poduszki powietrzne i centralny zamek. Chyba wystarczy, prawda? Proponowana cena to 5900 złotych, ale wrzuciliśmy do przedziału "do 5000" bo naszym zdaniem uda się tę cenę znegocjować. Tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz