wtorek, 20 marca 2012

Bo mąż nie płacił OC

Czy Twój mąż jeździ bez OC? Jeśli tak, to w razie wypadku zostaniecie obciążeni kosztami, które mogą wynieść nawet 700 tys. zł. Porozmawiaj z mężem – zachęca UFG w nowej kampanii reklamowej do kupowania obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Przez cały marzec Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny prowadzi kampanię informacyjną skierowaną do młodych posiadaczy pojazdów, którzy nie kupują komunikacyjnego OC. Ma ona uświadomić im konsekwencje braku tej polisy. 

Kampania prowadzona jest głównie w czterech województwach –lubuskim, małopolskim, opolskim i warmińsko-mazurskim. To tam, według raportu Funduszu "Portret nieubezpieczonego" liczba pojazdów bez ważnego OC jest większa niż w innych regionach kraju. 

Media kampanii to: 27 lokalnych stacjach radiowych, prasa (Fakt i Super-Express), reklamy na tyłach autobusów, outdoory i miniboardy oraz strona www.ufg.pl.  Akcję wspiera sieć handlowa Auchan - która nieodpłatnie - rozwiesza plakaty kampanii w swoich sklepach na terenie Polski. Ponadto plakaty trafią do wydziałów komunikacji w całym kraju. 

Kampania przygotowana została wspólnie z agencją reklamową Brasil, współpracującą z firmą doradztwa strategicznego Cup of Tea. Na poziomie kreacji - przyjęto założenie dotarcia do głównego odbiorcy kampanii (mężczyzna do 29 lat, wykształcenie podstawowe, średni dochód w rodzinie do 500 zł/osobę, miesięcznie) - poprzez bliskie mu kobiety oraz otoczenie (sąsiadów, kolegów). 

– Celem kampanii jest przede wszystkim ograniczenie kosztów społecznych związanych z wypłatą odszkodowań i świadczeń za wypadki spowodowane przez nieubezpieczonych kierowców – mówi Elżbieta Wanat-Połeć, prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. – Dziś płaci za nich każdy ubezpieczony posiadacz pojazdu – dodaje. 

Porozmawiajcie, choćby z mężami


Niewywiązywanie się dużej grupy Polaków z obowiązku kupienia OC komunikacyjnego nie jest ich prywatną sprawą do momentu, do kiedy działa na szkodę pozostałych kierowców.Od lat toczy się publiczna walka o przekonanie nieprzekonanych. Tej wiosny przybrała formę, która ma szansę nie przejść bez echa. UFG postanowił bawić zamiast grozić.

Trudno śmieszyć tak, żeby nie wkroczyć w miejsce, gdzie samemu jest się obiektem śmiechu. Dołóżmy do tego edukacyjny wymiar przekazu, dołóżmy kontekst finansowy, a rozmiar wyzwania tylko się powiększa. Czy kampania Funduszu jest zabawna, zdecyduje prywatne poczucie estetyki. Uznanie należy się za to, że wyzwanie zostało podjęte. Sukcesem nie będzie to, ile kobiet - zgodnie z reklamowym zaleceniem - porozmawia z mężem, ale że o OC znowu będzie się mówić.

Malwina Wrotniak, analityk obszaru Finanse osobiste Bankier.pl 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz