czwartek, 15 marca 2012

Kto go polubi?

Takie Polo też VW produkował. A wraz z nim bliźniaczą Cordobę Seata. Tylko Skodzie oszczędzili takiego brzydactwa. I całe szczęście. Tym niemniej, auto ma przepastny bagażnik (acz ciężko go załadować przez dziwacznie wąski otwór powstający po uchyleniu klapy) a w kabinie naprawdę nie ma tragedii. Z oferowanym silnikiem o mocy 60 koni nie będziecie raczej zrywali asfaltu na światłach, ale biorąc pod uwagę przebieg (64 000km) i cenę (8800 złotych) nie ma chyba powodów do narzekania. Najlepiej parkować w ciemnym garażu lub korzystać po zmroku. A może nie jest aż taki brzydki? - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz