sobota, 17 marca 2012

Nie myślałem, że do tego dojdzie...

W takim stanie jest ich już coraz mniej. Nigdy specjalnie nie darzyłem tego auta atencją, ani żadnego innego tej marki. Ale lata wysłuchiwania zachwytów od właścicieli "tikusiów" sprawiły, że uwierzyłem, że coś jednak w tym aucie musi być, skoro tylu ludzi je chwali. Zrobiłem przegląd gabarytów i wyszło mi, że Tico jeżdżą wszyscy: panie i panowie, filigranowi i dryblasy, młodzi i starsi. Więc dobrze, niech będzie. Polecam to białe Tico bo jest zadbane i ma niewielki przebieg. Ktoś naprawdę kochał to autko. I zasługuje ono na znalezienie następnego miłośnika - tutaj. I jeszcze coś - to oryginał, prosto z Korei.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz