poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Babcia szaleje...

Nie dadzą mu odejść w spokoju. Niemcy uparli się, że będą męczyć G-klasę do ostatniego tchu. Z zewnątrz w "nowym" modelu przybyły ohydne światła dzienne, felgi z CLS-a i opływowe lusterka. Wewnątrz jest jeszcze gorzej. Sprawdzoną, kanciastą klasykę wyparł ekranik dotykowy z nowej klasy Be i podobnej proweniencji przełączniki na konsoli centralnej. Nie tędy droga Stuttgart. Nie macie nic nowego, zostawcie Babcię w spokoju. A swoją drogą Land Rover pod dowództwem Gerry McGovern'a przygotowuje coraz to nowe pomysły na Defendera. Może warto pójść w ich ślady?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz