wtorek, 1 maja 2012

Nie zwykły Leon

Leon to Leon i nie ma w nim wiele ciekawego, może poza oryginalną linią nadwozia. Ale Leon Cupra to inna bajka. Pod maską 2.0 FSI więc pod nogą mamy 240 koni. I to zmienia zupełnie sytuację. To dziki wóz dla amatora dzikości. Coś jak Mustang, ale na współczesne czasy. Odmiennie niż sylwetka, kabinę opracował jakiś straszny nudziarz. Dobrze, że w tej wersji zmieniono chociaż fotele na sportowe. Fajny? Tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz