sobota, 19 maja 2012

Takim jeździł inżynier Kiljańczyk

Francuzi mieli zawsze słabość do budowania tzw. flagowych modeli dla swoich, które niestety zwykle okazywały się komercyjnymi klapami. Tak było też w przypadku Renault 25 (a nawet jego następcy - Safrane). Dziś inaczej patrzymy na ten model i zgodnie przyznajemy mu wszystkie możliwe gwiazdki. Tu w wersji V-6 czyli wszystkie wodotryski, zwłaszcza skomplikowany zestaw audio, ma na pokładzie. Renault - tutaj.