piątek, 15 czerwca 2012

Kto zgadnie ile to jest warte...?



 Skoro ładnie wyposażone i w dobrym stanie Safrane można kupić za około trzy tysiące złotych to za tego, topowego V6 z limitowanej serii dedykowanej F1 o tyle nieuzasadnionej marketingowo, że w tym czasie Renault F1 formalnie nie istniał, a w imieniu marki jeździł Benetton. Zespół powrócił na tory w 2001 roku. No cóż, niezbadane są ścieżki panów w gabinetach. Można się spierać czy ten V6 to najlepszy wybór silnikowy dla Safrane. My postawiliśmy na wygodę automatu. Ale polecić warto silnik 2.5 litra od Volvo i diesla 2.1 z PSA. No i wreszcie odpowiedź na tytułowe pytanie. Za to auto w tej specyfikacji i tym stanie nie można dać więcej jak 8 tysięcy. Dobre co? Zapraszamy do rozmów z właścicielem - tutaj.