czwartek, 5 lipca 2012

Strażnik Teksasu z Bydgoszczy...




I to jest konkretna fura. A znamy takiego, co miał ją jako główne auto rodzinne. Dopóki kiedyś nie przyszedł klient i nie zaproponował góry pieniędzy za Blazera. Dość rzec, że tyle, że starczyło na nowszy model. Ten wóz ma tylko sprawdzone rozwiązania, mocny silnik, skuteczny napęd 4x4 i przestronną (klimatyzowaną) kabinę z dużą powierzchnią bagażową. Jeśli ktoś nie wierzy, niech sam obejrzy. Bardziej praktycznego auta nie można sobie wyobrazić. Jest kilka detali (jak obszycie deski rozdzielczej - ta jednak lubi w tych autach pękać), które nam w tym K5 nie leżą, ale to szczegóły. Poza tym auto robi doskonałe wrażenie - tutaj.