Gramy z Orkiestrą

czwartek, 23 sierpnia 2012

Gdzie się podziały takie kolory?



 To miętowy, pistacjowy czy zielony groszek? Wszystko jedno jak go nazwiemy, dzisiaj tak umalowanego auta na ulicy się nie spotka. Zalewa nas fala szaro-burych aut przez co i radość patrzenia na nie jest mniejsza. A tu, nie dość, że wściekle zielony to jeszcze... polski. No, może nie do końca, bo te licencyjne auta powstawały w dużej mierze z gotowców, ale 132p rodem jest z Żerania, co widać nawet na tabliczce znamionowej. W aucie trzeba, jak pisze właściciel, dopieścić lakier. Chyba warto, jak myślicie? 132p - tutaj.