środa, 5 września 2012

Bujanie na powietrznych miechach...



Trzeba przyznać, że pierwsi właściciele tej (ale i innych) generacji Range Rover'a mogli mieć powody do tego, by swoje auta odsprzedać i już nigdy nie wrócić do tej marki. Jakość i pewne rozwiązania techniczne nie wytrzymywały najkrótszej próby czasu. Czego nie można powiedzieć o wyglądzie. Ze świecą szukać konkurencji dla Range's pod tym względem. A i komfort kabiny przewyższa ten w niejednej limuzynie wyższej klasy (może poza ilością miejsca na nogi z tyłu). Czy tego Anglika udało się jego właścicielom wyleczyć ze wszystkich chorób? Tego nie wiemy, ale niewątpliwie stanowi on propozycję bardzo wyszukanego samochodu. Range Rover - tutaj.