czwartek, 20 września 2012

Z krzywą fajerą, a jedzie... Corsa



No i co z tego, że kierownica w tym samochodzie leżała w rękach pod kątem nieco odchylonym od na wprost a silnik z niejakim trudem pokonywał trudy wprawienia w ruch jego masy... Istotne, że dzisiaj, po tylu latach, mała Corsa wciąż jest z nami i każdy chętny może mieć ją w swoim garażu w stanie niewiele odbiegającym od fabrycznego. Fakt, pojawiły się małe bąble rdzy, ale przy odrobinie zaangażowania ze strony zdolnego blacharza Opel wciąż ma szanse wyglądać jak nowy. Kto doceni jego urok i da mu szansę na nieśmiertelność i radość na zlotach społeczności youngtimerów? Chętnych na Corsę zapraszamy - tutaj.