czwartek, 25 października 2012

Duch włoskich GT w mikroskali...



Kierowcy ciężkich limuzyn nieraz uśmiechają się z politowaniem mijając takie auta jak ten Fiat. Są jednak w błędzie. Nie wiedzą bowiem, że prawdziwa frajda z prowadzenia samochodu kryje się w jego niskiej masie, dobrym brzmieniu silnika i czułemu układowi kierowniczemu. A te zalety wnosi właśnie 850 Sport. Nie jest szybki, mocny ani nawet szczególnie piękny. Ale ma w sobie to coś, co każe drugi raz na niego spojrzeć. Chociażby te groźne przednie lampy i takie same światła z tyłu. Toż to prawdziwy sportowiec. Nie inaczej jest wewnątrz. Dwa zegary - starczy. Podoba nam się ten Fiat i wiemy, że nie spotka się z entuzjastycznym przyjęciem. Ale w końcu nie sztuką jest podobać się każdemu. Wolimy żeby pokochał go ktoś kto naprawdę się na nim pozna. 850 - tutaj.