piątek, 30 listopada 2012

Jak Projekt Beżo - tylko niebieski ;)



W pewnych kręgach uważa się, że nie ma to jak limuzyna. A jeśli tak to wcale przecież nie musi być zwalista. Wystarczy dobry design, najlepiej ze studia Pinifariny, niezbyt wyżyłowany silnik i odpowiedni kolor. W ten prosty sposób stajemy się posiadaczami auta, którym nie wstyd do roboty i pod operę - konkretnie Peugeot 306. Wiele o nim napisano, sami w ramach aktywności dla strony na Facebooku przeprowadziliśmy renowację takiego auta. Jeździ się nim wyśmienicie. Jest wygodny i w miarę cichy a przede wszystkim oszczędny, prosty w konstrukcji (czytaj: naprawie) i... ładny. 306 sedan - tutaj.