sobota, 8 grudnia 2012

Japońska ekstraklasa - Laurel



Szwajcaria to bardzo dziwny kraj. Tam ludzie nie kupują nic co jest tanie. Za to lubią wydać dużo, a potem tego czegoś nie używać. Albo sporadycznie. Widać cieszy ich, gdy drogie coś widać i się wie, że się to ma. Czasami jednak nawet Szwajcar lubi się tego czegoś pozbyć i... wtedy my mamy o czym pisać. Takie rodzynki jak pokazywana niedawno Thema czy ten Nissan Laurel (czyli "laur", to chyba taki prezent, że Nissan sam sobie) biorą się właśnie ze Szwajcarii i wpędzają człowieka w zadumę nad sensem wydawania pieniędzy. Nie on tu jest jednak ważny, a fakt, że mamy co czynienia z japońskim cudem techniki na kołach. Przyjrzyjcie się zdjęciom w aukcji. Popatrzcie na 6-cylindrowy silnik pod maską. A ta cyfrowa tablica rozdzielcza... Jejuniu... Zachęcamy do oglądania i dyskusji z właścicielem. Nissan - tutaj.