środa, 9 stycznia 2013

"Tee, niebieski..."



Raczej każdy zna kawał zaczynających się od tego zdania wypowiadanego przez papugę. Ale ten Passat to nie jest żaden dowcip. To najprawdziwszy uchowaniec - wóz, który pielęgnowano i chuchano aż w końcu okazało się, że wszyscy dookoła niemieccy sąsiedzi mają dużo nowsze i trzeba się było Passata pozbyć. A niepotrzebnie. Właśnie takich używanych samochodów nam trzeba jak najwięcej. Co prawda brak klimatyzacji, ale jest szyberdach. Poza tym, sami popatrzcie. Aż się gęba cieszy ;). Passat - tutaj.