poniedziałek, 28 stycznia 2013

To nie "TA" Delta, co nie znaczy, że nie warto...



Wiadomo, to już nie jest ta sławna kanciasta Delta, która wygrywała wszystko, co było do wygrania w rajdowych mistrzostwach świata. No tak, ale kto z nas bierze na codzień w nich udział. Potrzeba nam czasem auta z kopytem, stylem i prezencją ale już niekoniecznie takiego, które oferuje przedziwną pozycję za kierownicą, wiadro rdzy i brak jakiegokolwiek komfortu. A tutaj to mamy. To wóz, który nie jest ociężały, ładnie wygląda, a wewnątrz ma klimatyzację i rewelacyjne fotele Recaro obszyte alcantarą. Czy na oesie poradzi sobie równie dobrze co sławna poprzedniczka? Pewnie nie. Ba, na pewno nie. Tylko czy na pewno codziennie będzie okazja to sprawdzić? Delta - tutaj.