czwartek, 28 lutego 2013

Ciasny budżet to nie powód do braku stylu...



Aż dech zapiera kiedy spoglądamy na datę produkcji tego wozu. 1991. Początki polskiej demokracji i wolnego rynku. I reklamy Renault. W telewizji, na billbordach i w prasie. Wtedy tematem przewodnim był zakazany owoc. I rajski ogród. A w nim Clio. Piękne początki i wspaniały debiut nowej jakości dla Renault. Chociaż dla każdego obeznanego z Super5, Clio nie stanowiło wielkiego przełomu. Te same silniki, podobne rozwiązania. No, ale jednak to już było coś zupełnie nowego. Niczym jabłko dla Adama ;). Kusiło wtedy a czy skusi kogoś dziś? Clio - tutaj.