środa, 13 lutego 2013

Kiedy Bond wysiadł na chwilę z Astona...



 Dla tych co spodziewali się tu ujrzeć Z8, przypominamy, że programowo zajmujemy się autami do kwoty 50 tysięcy złotych. A żeby nabyć Z8 potrzeba by przynajmniej pięć razy tyle. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia i oto prezentujemy to drugie BMW Bonda - Z3. W przeciwieństwie do rozpowszechnianego przez złośliwych skojarzenia tego wozu z pracą fryzjerki uważamy, że Z3 to pełnowartościowy kabriolet, którym i chłopaki i dziewczyny mogą bez wstydu krążyć po dowolnej okolicy. Pod maską sprawdzony silnik 1.8 więc koszty jazdy nie powinny zaburzać płynącej zeń radości a stan auta widać na zdjęciach. Skoro to BMW było wystarczająco dobre dla Agenta 007, nie widzimy powodu, dla którego miałoby wam nie przypasować. Z3 - tutaj.