czwartek, 28 lutego 2013

Kontrapunkt - Audi A6 2.8 quattro

Sprzedający powinien napisać: Ludzie, ludzie. Zwariowałem. Doskonałe auto za darmo oddaję!! Może rzeczywiście zwariował? Biedaczek. To auto w takim stanie za takie pieniądze to rzadko spotykana okazja. Silnik bardzo dobry. Nadwozie rewelacja. Wnętrze wykonane ze świetnych materiałów. Duży bagażnik. Samochód zaprojektowany w czasach, w których księgowych nikt nie traktował poważnie i robiło im się w koncernie głupie dowcipy.
Jak inżynier…. Przepraszam. Jak Pan Inżynier powiedział, że coś ma być zrobione tak, a nie inaczej to księgowy kładł uszy po sobie i szybko uciekał do swojego pokoiku na końcu korytarza płakać. Napęd na cztery koła, który daje niezapomniane wrażenia z jazdy. A jak jeszcze zasiądziemy za fajerą po zmroku to wszystkie te zegary podświetlone pięknie na czerwono spowodują, że poczujemy się dużo lepiej niż Maverick w swoim F-14. A to wszystko za 9999.- A jak się znam na medycynie alternatywnej to jak się przywiezie 9000 w niskich nominałach to ta piękna maszyna stanie się jego własnością. I następne dziesięć lat, co najmniej dziesięć lat, będzie mógł się nowy właściciel cieszyć z okazyjnego zakupu. Możecie powiedzieć, że to nie było najlepsze Audi. I dobrze. Ale na pewno było lepsze od tych najnowszych nafaszerowanych elektroniką dupowozów dla Hipsterów, Korpoludków i innych dzieci garbatych pająków i zwierząt fantastycznych. To jest po prostu auto zaprojektowane przez prawdziwych facetów dla prawdziwych facetów.

Damian Śmigielski prowadzi własną stronę na FB - "Spalinowy.pl"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz