czwartek, 28 marca 2013

Z polskiego salonu... BMW



Oto najlepszy dowód, żeby niepotrzebnie nie zapatrywać się w ogłoszenia zza granicy. Niemal identyczne BMW, z silnikiem 525tds i w bardzo zbliżonej wersji wyposażenia (no dobra, miało jeszcze klimatyzację) dopiero co sprzedało się u naszego niemieckiego partnera za niemal cztery tysiące euro. A tu proszę, komis, krajowy samochód w najwyraźniej całkiem przyzwoitym stanie i cena... praktycznie połowa tego, co za podobne auto chcieli w Niemczech. Czyli nie zawsze trawka jest zieleńsza po drugiej stronie płotka ;) BMW - tutaj.