poniedziałek, 6 maja 2013

Dopiero drugi w ciągu roku - Major



Tu mamy do czynienia z poważną sprawą. Nie dość, że wóz jest w ładnym stanie to na dodatek (jak widać po niezbyt sensownie wymazanych tablicach rejestracyjnych) stanowi potencjalnie ciekawą kanwę dla historycznej opowieści. Powiedzmy sobie szczerze, że nie ma wiele takich "renówek" na czarnych znakach z lekko poczerniałą "peelką" w rogu tylnej szyby. R10 Major to auto ze wszech miar godne polecenia a na dodatek w tym przypadku możemy liczyć na ciekawą dokumentację. Godny najwyższego zainteresowania. Major - tutaj. A ten, który pokazywaliśmy wcześniej - tutaj.