poniedziałek, 13 maja 2013

Japoniec z lat 70. - Corona



Czy w ogóle istnieje takie zagadnienie jak stylizacja samochodów japońskich w latach 70.? Trudno udzielić na to pytanie odpowiedzi twierdzącej, mając pod ręką chociażby ten tutaj przykład. Przecież gołym okiem widać, że zbombardowany w Hiroshimie i Nagasaki Japończyk, jak pies w niedobrego pana, zapatrzony był wciąż w Amerykanów i ich samochodowe koncepcje. Zarówno nadwozia jak i wnętrza. I to wcale nie dlatego, że USA były dla tych aut głównym rynkiem bo wtedy japońska motoryzacja była jeszcze przed marszem do globalnej dominacji. Tym niemniej, Corona to przez wiele lat flagowe coupe Toyoty a stan tego egzemplarza wręcz domaga się wzmianki u nas. Czy wam to przypadnie to gustu, to już całkiem inna sprawa. Corona - tutaj.