środa, 15 maja 2013

Kontrapunkt - Fiat Panda



Ile byśmy dali jeszcze nie tak dawno żeby to u nas była produkowana Panda. I miała być ale Stan wojenny przekreślił wszystkie plany. Pandę produkowano przez 23 lata. Zacny wynik. I pomimo tego, że wielu szydziło i wyśmiewało to autko to Pandy szły jak świeże bułeczki. Powstało kilka jej odmian łącznie z 4x4, którą wciąż jeszcze można spotkać w wielu alpejskich miasteczkach.
Auto było następcą Fiata 126 i 133. Zaprojektowano je tak żeby było tanie. Wszystkie szyby są płaskie a przednia jest taka sama jak tylna. Wnętrze jest ascetyczne. Zawieszenie tylne jest tak proste, że prostsze byłoby tylko zamontowanie kół na sztywno w karoserii. Mimo to samochód odniósł sukces. Jak to możliwe? W krajach cywilizowanych samochód służy do jeżdżenia. Tak jak odkurzacz do odkurzania a lodówka do chłodzenia. Odsetek ludzi oceniających innych po tym czym jeżdżą jest mniejszy i występuje przeważnie w wyższych bufoniasto nadętych sferach. Jeśli więc macie w nosie opinię innych a w kieszeni 3000zł co jest kwotą, za którą można kupić przyzwoity rower a chcecie mieć samochód to Panda jest propozycją dla was. Jest tania, prosta w konstrukcji i naprawach, tania, pakowna, tania, tania, tania. I jest godną odpowiedzią Fiata na Volvo 240 ;-) Polecam. Jeśli jeszcze macie wątpliwości to pomyślcie, że dobry skuter będzie droższy a Panda daje jednak dach nad głową i można nią jeździć w zimie.

Damian Śmigielski
Panda u nas - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz