czwartek, 18 lipca 2013

Kontrapunkt - Porsche 944

Młodszy brat Porsche dla ubogich. Może w czasach mu współczesnych, czyli w roku 1982 kiedy wszedł do produkcji był traktowany z dystansem jako sukcesor 924 z dychawicznym silnikiem z Audi ale nie zmienia to faktu, że to kawał dobrej niemieckiej inżynierskiej roboty.
Samochód z roku 1987 czyli przy trzylitrowym silniku ma mniej więcej 200KM. Układ transaxle czyli silnik z przodu skrzynia biegów z tyłu. Ot takie tańsze 928. Może osiągi mimo wszystko jak na dzisiejsze standardy nie powalają a i poziom lansu w 944 nie jest taki jak w 911 no ale za 16000zł mamy Porsche. Zaprojektowane przez inżynierów, którzy gdzieś tam w tle słyszeli postulaty księgowych zamkniętych w szafie. Nie będę was oszukiwał. Jeśli w rzeczywistości ta sztuka wygląda tak jak na zdjęciach a wnętrze za bardzo nie odbiega od powłoki zewnętrznej to…… Chcę go!!! Chcę go bardzo. Szczerze? Chcę go duuuuużo bardziej niż nową Toyotę GT 86. I coś wam powiem w tajemnicy. Jeśli jeszcze nie odnaleźliście swojej lepszej połowy to 944 może być pomocne. Co o was mówi takie auto? Że na pewno nie jesteście wydepilowanym metroseksualnym hipsterem… kurczę czy dobrze łączę te określenia? Nie za bardzo orientuję się w tych nowych odmianach. Macie hobby bo takie Porsche to hobby. Stąpacie twardo po ziemi i można na was liczyć bo inaczej już by to auto było rozbite. Po prostu jest fura dla Tommy’ego Lee Jones’a a nie dla Woody’ego Allen’a. Gdyby Kuba Wojwódzki jeździł taką furą…….. A tak to Aventadoooooooooor.

Damian Śmigielski

Porsche u nas - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz