sobota, 24 sierpnia 2013

Jak nie kabrio to klasyk...




Poprzedni wpis dotyczył kabrioletu ze wskazaniem na możliwość negocjacji cenowych z końcem lata. Tutaj mamy do czynienia z zupełnie innym przypadkiem. To wspaniały, rzadki, odrestaurowany klasyk jakich mało. I ktoś się go pozbywa z sobie tylko wiadomych powodów. To druga sprawa w świecie ciekawych samochodów. Zawsze o niebo taniej będzie kupić takie "zrobione" auto niż wyszukać wrak i opłacić koszty renowacji samemu. Dodatkowo, przed sezonem zimowego przechowania, sprzedający na pewno będzie skłonny do cenowej negocjacji. Warto. Saab 96 - tutaj.