wtorek, 6 sierpnia 2013

Kontrapunkt - Honda Civic

Taka sztuka nie trafia się często. Co prawda silnik ma tylko 90 i to japońskich koni, a jak wiadomo one, te konie to lubią się wysoko kręcić jednak samochód jest jak najbardziej godny polecenia. Z Hondą to jest tak, że nie docenisz jak nie kupisz. Może to wszystko nie wygląda ale trwa niezłomnie przez lata.
Jeśli nie ma ognisk korozji to będzie jeździć jeszcze długo. I to jak jeździć. Jak już opanujemy operowanie gazem to ten niepozorny wózek na zakupy prowadzi się jak po szynach. Może to być dla was zaskoczeniem ale wszystkie koła mają zawieszenie wielowahaczowe. Jeśli wstawimy na podnośnik Civica i Hondę Legend model KA9 to okaże się, że konstrukcyjnie zawieszenia w tych samochodach są identyczne. Tyle, że w Legendzie wszystkie elementy są trochę większe. Hamulce nie są najgorsze a biednie wyglądające wnętrze jest zrobione z doskonałych materiałów. Nic nie skrzypi i nie piszczy. Obicia foteli są bardzo odporne na zużycie. Silnik ciężko zamordować. Jeśli tylko jest w nim olej to będzie jeździł, jeździł, jeździł, jeździł…… Samochód ma na swoim wyposażeniu najważniejszy element bezpieczeństwa czynnego. Klimatyzację. Od czasów wynalezienia koła to najważniejszy wynalazek. Civic ma jeszcze jedną zaletę. Można go tuningować w nieskończoność. Zawieszenie, silnik, dolot, wydech, hamulce. Czego tylko dusza zapragnie. Kto mi może pożyczyć dychę?

Damian Śmigielski

Honda u nas - tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz