czwartek, 8 sierpnia 2013

Kontrapunkt - VW Polo

I to jest to co młode tygrysy lubią najbardziej. Doskonałe nowe auto za grosze. Ma swoje wady. Brak mu klimatyzacji, poduszek i stref zgniotu.. Ale co tam. Pachnący nowością samochód za 4700 zł. Wszystko można mu wybaczyć w obliczu ceny.
Jego prosta konstrukcja wróży długą i przyjemną eksploatację a stan techniczny rzuca na kolana. Nie ma takiej możliwości, żeby to auto było picowane na sprzedaż. Ono po prostu jest w tak dobrym stanie. No i ta cena, która wyraźnie nie daje mi spokoju. Tyle trzeba wydać na ubezpieczenie nowego auta klasy średniej. Zastanawiające jest, że nikt go jeszcze nie kupił. W końcu jest w Polsce kilku facetów znających się na samochodach. A jednak…nikt. Co najbardziej mnie smuci to fakt, że to piękne auto może trafić w ręce desperata, który będzie zadowolony, że kupił prawie nowe auto za śmieszne pieniądze i wsadzi w nie LPG żeby było taniej. I tak youngtimer zostanie bezpowrotnie skundlony i dożyje swoich dni zaniedbany i zajeżdżony.

Damian Śmigielski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz