piątek, 20 września 2013

Kontrapunkt - Alfa Romeo Brera

Ja pamiętam ile kosztowała Brera. Z silnikiem V6 (niestety z Opla) wyglądającym jak odkurzacz kosztowała więcej od Lancera EVO a i tak trzeba było dopłacić z skórzaną tapicerkę. Cena była z kosmosu co w połączeniu ze stereotypami, które rządzą polskim rynkiem samochodów nie wróżyło nic dobrego.
Jak widać dzięki stereotypom możne teraz kupić taką ładną Brerę za grosze. Co prawda ona bardziej wygląda niż jeździ ale ostatnia ze świateł nie wystartuje. Silnik nie poraża mocą ale pięknie brzmi na wysokich obrotach a ona to luuuubi. Legendy o awaryjności można wsadzić między bajki. Oczywiście nie jest to fura tak niezniszczalna jak Golf I 1.6D no ale cóż…. Coś za coś. Jeremy powiedział kiedyś, że prawdziwy petrolhead musi przynajmniej raz w życiu mieć Alfę. Ja się z tym zgadzam. Ta jest godna polecenia. Oczywiście jak ją kupicie to wszyscy wasi znajomi was wyśmieją no ale oni nadal będą jeździli nudnym Passatem. Ja miałem dwie AR 156 i chciałbym kolejną. Pamiętajcie, że Alfa Romeo jest jak piękna kobieta. Kapryśna i droga w utrzymaniu. I za to ją kochamy.

Damian Śmigielski

Brera u nas - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz