piątek, 20 września 2013

Można też fajnie i niedrogo pomykać...




Po tej całotygodniowej drożyźnie, pora na trochę odpoczynku dla naszych kieszeni. Co nie musi, jak się okazuje, oznaczać rezygnacji z odrobiny stylu przy przemieszczaniu się. To fakt, Łada nie ma zna pojęcia smukłej sylwetki, luksusowo wyposażonego wnętrza ani nadmiaru mocy. Te tematy są zarezerwowane dla tych innych i droższych wozów. Ale rozpatrywana w kontekście ceny i uproszczonych kryteriów motoryzacyjnej przyjemności, Łada broni się na całej linii. Ma ładny kolor, mocny silnik i jest mechanicznie pewna. Do tego do Łady mamy bogatą dokumentację z fakturą zakupu włącznie. No i pamiętajmy na koniec o sezonie, który nadchodzi. Nie wszystkie BMW dorównują Ładzie na śliskim, a już na pewno tutaj odważniej zakręcisz fajerą niż w niemieckiej limuzynie. Łada - tutaj.