sobota, 21 września 2013

O klasę niżej, wcale nie taniej...




Ależ to było udane auto. Jak widać, mało nam było Bluebirda, jeszcze coś trzeba było dorzucić. I jest. Sunny. To oczywiście niższa klasa samochodu, mniejszy silnik, słabsze osiągi. Ale jakoś tak czuje się w nim podobną co w droższym modelu jakość. Typową dla japońskich wozów z tamtych lat. Ośmielamy się twierdzić, że dzisiaj Japończycy tak już samochodów nie produkują. Ciekawy kształt, nadwozie wygląda na niezjedzone korozją (widać natomiast znaczne ilości zabezpieczenia). Jednym słowem fajny klasyk made in Japan. Ale czy wart prawie tyle co Bluebird? Sunny - tutaj.