poniedziałek, 30 września 2013

Przyszła na niego kolej...




Tego Cadillaka obserwujemy już od dłuższego czasu. Spodobał nam się od razu. Głównie za sprawą zgrabnego nadwozia i rozkosznie amerykańskiego wnętrza z bordowymi plastikami i takimż welurem na fotelach. Ale lubimy go też za przestrzeń w kabinie, mocny silnik i niepowterzalnie cyfrową tablicę przyrządów. To już nie pierwszy u nas Seville więc nie powinien was zaskoczyć, ale jest w nim coś, co w końcu skłoniło nas do publikacji. I tym czymś nie była okazyjna cena czy też nikły przebieg. Warto się zainteresować. Seville - tutaj.