niedziela, 15 września 2013

Wiemy, że takie lubicie...

Przedziwna to oferta. Opisana i okraszona zdjęciami tak, aby wcale nie zachęcić do kupna. Może być, że właściciel z jednej strony pozbyłby się BMW, ale z drugiej może wolałby jednak ją pozostawić w swoim garażu. I słusznie.
Co prawda samochód jest w raczej gołej opcji, ale cóż z tego skoro ma symboliczny przebieg a stan tego, co jest wygląda na nowy. Przy tym wypada dodać, że co prawda mamy do czynienia z zaledwie 113 konnym silnikiem, ale proszę pamiętać, że dwadzieścia lat temu (tak, dobrze czytacie: dwadzieścia) to nie było wcale mało. BMW - tutaj.