piątek, 4 października 2013

Ma w sobie dzikość...




Niech wam czasem nie wpadnie do głowy poprosić właściciela Wyjątkowych Samochodów - Michała, żeby odpalił przy was to Camaro. Wrażenie jest jak z parku maszyn w weekend wyścigów NASCAR. Ryk, bulgot, wibracje. Czyli wszystko to, czego byście nie chcieli usłyszeć u sąsiada pod domem. Tylko właśnie u siebie ;). A jeśli to jakoś przeżyjecie to już na pewno nie dajcie się zabrać na jazdę próbną. Bo to Camaro ma manualną skrzynię, której praca burzy wszystkie stereotypy manuali w amerykańskich autach. Innymi słowy, nie jedźcie do Radości i nie oglądajcie go. Dobrze wam radzimy. Camaro - tutaj.