środa, 16 października 2013

Reseau Chardonnet ;)




Samochody z krajów bloku wschodniego trafiały na tzw. Zachód i przede wszystkim ulegały tym tuningowi. Tak, tak. W formie takiej, jak my je znaliśmy z naszych ulic, tam, w pięknym i lepszym świecie nie miałyby żadnych szans. Łady i Wołgi przerabiali u siebie Belgowie. Francuzi upodobali sobie Polski Fiat i ćwiczyli na nim przeróżne zabiegi, aby tylko nabywcy zechcieli nań spojrzeć życzliwie. Dlatego poczciwy Duży Fiat kombi nazywał się tam "Montana" o czym krzyczał z wielkiej naklejki na bokach, miał fotele od Poloneza, skrzynię piątkę a nawet spojler pod przednim zderzakiem. Montana - tutaj.