wtorek, 28 stycznia 2014

Japońska krew. 20 900PLN

Parę już tutaj razy o tym mówiliśmy. Japończyk i kredki do rysowania nadwozi samochodowych to nie są pojęcia zbieżne.
Świetnym przykładem zawsze służą samochody Subaru (poza początkiem lat 90.) ale jak widać i w Toyocie zaplątał się geniusz designu, który ziarna od plew odróżnić jakoś nie umiał. Co nie znaczy, że dzisiaj ta Celica nie ma swoistego uroku. A że takich egzemplarzy to w ogóle ze świecą szukać. Krwistoczerwony kolor oznacza to co zwykle: musi być szybka. I na pewno jest. Celica - tutaj.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz