wtorek, 4 marca 2014

WIDOK Z OKNA - Dostępność części

Jest takie zagadnienie, które zwykle pomijamy ekscytując się potencjalnym czterokołowym zakupem (ba, to także dotyczy zakupów dwukołowych).
Tym zagadnieniem jest dostępność części zamiennych.
I wcale nie mówimy o rzadkich modelach marek japońskich czy zabytkowych wozach zza oceanu.
Już dwa lata temu usłyszałem wiadomość, która zmroziła mi krew: Citroen nie przewiduje dalszych dostaw części do modelu Xantia. Przy odbudowie Peugeot 306 po wielokroć zdarzyło mi się widzieć na ekranie komputera serwisowego komunikat: „no longer available”. To samo nawet tyczy się ostatnio zbrojonego Punto.
I teraz pojawia się pytanie zasadnicze. Wiadomo, że sytuacja ekonomiczna większości z nas wymusza jednak korzystanie z samochodu na co dzień. To z kolei wiąże się z nawijaniem kilometrów i okresową wymianą zużytych elementów. O ile blachy jest nam w stanie zapewnić rynek wtórny, to części eksploatacyjne (np. głupi wężyk odmy) to coś, co na pewno powinno czekać w ASO. A nie czeka.
Docieramy tu do marki Mercedes-Benz, za którą często na „Wyszukanych” zbieramy cięgi, że nudne, że opatrzone, że takie oczywiste. Dobrze, ale dodajmy jeszcze, że zaopatrzenie w części dla wozów tej marki jest co najmniej dobre. Weźmy w123, zróbmy listę niezbędnych elementów i zapewniam, że możemy śmiało udać się do ASO (i to bez karty kredytowej wyjętej z kieszeni Brada Pitta) na zakupy.
Kto inny nam to zapewni? Cóż, jest pewien wybór do niektórych modeli marek angielskich. Nie jest tak całkiem źle ze szwedzkimi (no, może poza niektórymi elementami do Saaba – bywają wymuszone przestoje) i wbrew obiegowej opinii, zupełnie sprawnie daje się serwisować samochody z USA. Pozostałe to już loteria. Francuzy, Makarony, Fordy… Cóż, zdaje się pokutować powiedzenie o autach na „F”.
Bierzmy to pod uwagę szukając samochodu. Tak, często mnie ponosi, żeby polecić wam coś naprawdę z jajem. Ale wiem, że prędzej czy później będziecie zmuszeniu dokupić zawór, kopułkę, przewód hamulcowy czy silniczek elektryczne lub wahacz. Ehh, szkoda gadać, ale właśnie wtedy okazuje się, że są tacy, którym opłaciło się przegrać wojnę.

Marcin Suszczewski

5 komentarzy:

  1. Słuszne słowa. BMW chyba jeszcze stoi nie najgorzej. Stare Peugeoty też. Do niektórych Citroenów (2CV, DS, GSA, CX) części dorabiają specjalistyczne firmy zagranico. Za to z saabami jest coraz słabiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do skód z serii 742 Favorit i felicii jest praktycznie wszystko i to za grosze ,np. klocki ham. do favo i feli (takie same) nowe kosztują od 24 zł ... tarcze kupiłem obie za 58 zł z wysyłką, skoda to marka budząca nadzieję - przynajmniej modele z przed VAG ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. cenna uwaga Ojcze, właśnie na takie głosy liczyłem pisząc, aby inni rozeznania nabyli w temacie pełniejszego na doświadczeniu się starszyzny bogacąc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o części do punto i ogólnie fiata to warto ich szukać zwłaszcza w małych sklepach motoryzacyjnych - często są tańsze niż w dużych sieciówkach, o ASO nie wspominając. Paweł

    OdpowiedzUsuń
  5. w przypadku skody specyfika masy czesci i to nowych jest to że ... Czechy i Słowacja są blisko i wielu polskich dystrybutorów tam się zaopatruje a w tamtych krajach Skodovki to auta które będa jezdzic tam jeszcze około 20 lat ... mam nadzieje.

    OdpowiedzUsuń