czwartek, 13 marca 2014

WIDOK Z OKNA - Nowe opony są drogie

Taki wątek pojawił się w dyskusji pod tekstem o doborze letnich opon do samochodów. I faktycznie coś w tym jest.
Zakup nawet bardzo budżetowego kompletu nowych opon do bardzo budżetowego auta to wydatek około 600-700 złotych, bo przecież trzeba doliczyć koszt montażu. To z kolei kwota, która wielu zniechęca do zakupu i kieruje ku sprzedawcom używanych gum.
Jak to jest z używkami, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Sprowadzane zza zachodniej granicy, często są to opony zdjęte z aut powypadkowych. Często mają uszkodzenia związane z ostatnim gwałtownym hamowaniem lub występują tylko parami co oznacza, że charakterystyka opon przedniej i tylnej osi będzie w naszym aucie inna. Niedobrze.
Kiedy ostatnio to sprawdzałem, koszt taniego kompletu tanich opon małego rozmiaru sięgał 200 złotych, plus oczywiście montaż i często przesyłka (jeśli z aukcji). To już nam robi ponad 300 czyli połowę kosztu nowego kompletu. Czy naprawdę nie można zrobić nic, żeby nawet nie dysponując odpowiednimi środkami, cieszyć się jazdą na komplecie nowych opon?
U nas póki co nie, ale są takie kraje, gdzie hasło leasing opon jest czymś zupełnie normalnym. Wymyślony dla użytkowników autobusów i ciężarówek, leasing opon oznacza, że zamiast jednorazowego wydatku rzędu powiedzmy 10 tysięcy złotych, właściciel samochodu płaci miesięcznie około 300. Takie to są oszczędności. Dodatkowo rozlicza sobie koszt leasingu w kosztach firmy.
Od około dwóch lat obserwuję rozszerzenie tej usługi na klientów prywatnych i właścicieli osobówek. Jak już ustaliliśmy, koszt zakupu droższych opon do samochodu osobowego może sięgać 2000 złotych a jeśli to wóz o sportowej charakterystyce to i spokojnie dwa, trzy razy tyle. Stosownie, właściciel taniego auta potrzebuje na taką okazję te 600 złotych. Też niemało. Zwłaszcza, że wartość takich samochodów to często niewiele więcej.
Właśnie w takiej chwili, można zwrócić się do wynajemcy opon o komplet np. letniaków do auta. Czyż nie byłoby przyjemnie móc wynająć warty 600 złotych komplet gum za powiedzmy 10 złotych miesięcznie? Zwłaszcza, że przecież wcale nie ma gwarancji, że takim wozem potoczymy się dłużej niż trzy sezony, żeby ten oponiarski wydatek „odjeździć”. Co ciekawe, opony można zwrócić po miesiącu, okresy wynajmu wcale nie idą w lata. Komplety opon są też w tej kwocie ubezpieczone. Co znaczy, że w przypadku złapania gumy, dostajemy po prostu nową w miejsce starej.
Zapoznałem się z ofertą polskich leasingowni. No, może nie tyle polskich co w Polsce działających. Żadna temat opon się nie zajmuje, co mnie nie dziwi, bo rynek usług finansowych jest u nas wciąż słabo rozwinięty. Jest jednak nadzieja, że ktoś z panów dyrektorów dostrzeże, że w 40-milionowym kraju, po którego drogach śmiga przeszło 20 milionów samochodów i to raczej używanych i starszych, których właściciele odbiegają od wizerunku krezusa, wynajem opon to mógłby być niezły biznes.
Oczekując na przebłysk biznesowego geniuszu, zbieram dalej na opony.


Marcin Suszczewski

4 komentarze:

  1. to zalezy jakie opony i do czego ... ja wczoraj kupiłem i założyłem opony nowe - dębica navigator ;) i jestem bardzo zadowolony ale ja je zakładałem do skody favorit ;)
    z montażem wyszło 500 zł wraz z nowymi zaworkami ...

    opon uzywanych w polsce jednoznacznie nie polecam kupować ! nie ufam zbyt wiele razy się przejechałem na rodakach, tylko nowe - lepsze tanie i nowe niż używana enigma ...

    http://ojciecbaldwin.rajce.idnes.cz/nastenka/#CAM01418.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. opony nto Dębica Navigator 155/80/13

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojcze, prześlicznie ona się prezentuje... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję , to najmłodsze autko w mej kolekcji - świetny stan i mały przebieg kupione za grosze - nikt jużich nie chce nawet w idealnych stanach ...a to wspaniałę autka ,dzielne i trwałe, i za około 100 doprowadziłem ją do tego staniu(nie licząc opon i swej pracy-ale to przyjemność), kluczowe zagadnienie to dotarcie do dobrego materiału wyjściowego.

      Usuń