wtorek, 27 maja 2014

Bractwo obrony OEM. 13 500PLN

Wiemy, że dla wielu takie manewry wydają się świętokradcze.
Już Rover SD1, którego zmyślny konstruktor wyposażył w diesla BMW - tutaj -  chwiał nami w posadach. Niby należy mu się silnik V8 i tylko on - to tutaj. Ale skoro Rover ładny, a mało takich, to po co miał się męczyć z tym dychawicznym czterocylindrowcem? Podobnie z tym Golfem. Ładny Golf, wszystko w nim gra, może z wyjątkiem zmęczonych foteli. Ale co za przyjemność przemieszczać się w minimalnym tempie bo tylko na takie pozwala fabryczne 1100cm3? Właśnie. Więc, wam pod rozwagę a sprzedającemu w dowód szacunku za odwagę. I niech (czasami) żyje SWAP ;). Golf - tutaj.




2 komentarze:

  1. "Ale co za przyjemność przemieszczać się w minimalnym tempie bo tylko na takie pozwala fabryczne 1100cm3?"

    Dla niektórych to prawdziwa przyjemność, niedzielna przejażdżka takim klasykiem, w takim właśnie tempie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no dobra, racja. sam mam 1.2 w moim Punto i to jest akurat tyle ile potrzeba.

    OdpowiedzUsuń