niedziela, 18 maja 2014

Kontrapunkt: Rover 75

Rover 75 może i ma styl ale dla mnie jest samochodem niesamowicie nijakim.
Oczywiście można mówić, że jego stylistyka jest barokowo bogata, że to takie nawiązanie do angielskiej tradycji. Jednak złamanego grosza bym za niego nie dał. Nie podoba mi się i już. Tak samo usportowiona wersja siedemdziesiątki-piątki czyli MG ZT. Liczne plastikowe dokładki powodują, że wygląd tego brytyjskiego krążownika jest delikatnie rzecz ujmując odpustowy. Do tego oferowane wersje były niezbyt mocne, a przedni napęd nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak Wyspiarze mieli jaja i na bazie Rovera 75 zbudowali prawdziwego wilka w owczej skórze, nazwali go MG ZT 260. Przepis był prosty i sprawdzony (kto pamięta SD1 Vitesse?) - mocne i duże V8 oraz napęd na tył. Co? Że ma się nijak do Rovera 75? No to się dopasuje. Przekonstruowana płyta podłogowa przyjęła tylny napęd a pod maską zmieściło się amerykańskie V8 o pojemności 4,6 l - rodem wprost z Mustanga. Jakby ktoś takiego trafił w Polsce, dajcie znać. Mimo całej mojej niechęci do angielskiego auta, tego chętnie bym zobaczył u siebie w garażu.

Tekst: Michał Trzcionkowski

MG u nas - tutaj.

Wyszukany przez Michała MG ZT - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz