czwartek, 29 maja 2014

W wielkim stylu... 18 500PLN

Z jednej strony elegancki , prawie majestatyczny, a z drugiej taki zwykły wóz do codziennej jazdy.
To może być  tylko Peugeot. No dobra, jeszcze parę innych by się też na ten opis załapało ;). Fajnie wykończony w chromach, białe nadwozie i cudowna czerwona tapicerka. Aha, nasz ulubiony, fabryczny szyber. Czego chcieć więcej, prawda? Bardzo fajne auto. Polecamy nawet tym, którzy nie wierzą, że można takim staruszkiem zwyczajnie sobie śmigać. A można. 404 - tutaj.





3 komentarze:

  1. Dzień dobry Szefie, widzę nowy krój czcionki u góry, małe zmiany czasem są pożądane, choć "przekrój" saaba był całkiem fajny, a motto zaczęło żyć własnym życiem (nawet jeżeli samochody P.Tomasza nie należą do najtańszych, to ogląda się je z przyjemnością, pozdrawiam). Bardzo żałuję, że wyrastaliśmy tutaj w absolutnym uwielbieniu dla produktów motoryzacji z "D", jako, że czasem zamożni sąsiedzi czy krewni MIELI golfa czy mercedesa 123 "na ropę" i był to ósmy cud świata, nieosiągalny "z państwowego" w latach '80 (świetny czekoladowy golf przedwczoraj i sprawiał wrażenie, że właściciel zachował umiar w "ulepszaniu" - wymyślmy polskie słowo na "tuning", inne niż "skundlenie"). W 1992r. spędziłem kilka dni we Francji/Bretanii i szokiem było dla mnie, że było tam mnóstwo starych, oczywiście francuskich aut, które dobrze wyglądały i podobnie jeździły. DSy, peugeoty 104, najpiękniejsze na świecie 504, r4 i inne. U nas wtedy i dzisiaj "samochód na f" jak ma 10 czy 15 lat, wygląda jak "obraz nędzy i rozpaczy". Szkoda, że ludzie nie dbają o swoje samochody. Szkoda, że sypią u nas zimą sól na drogi (pierwszego dnia byłoby wiele stłuczek (nie wypadków), od trzeciego by się wszyscy nauczyli jeździć po białym); pozdrawiam, przepraszam, nie umiem krótko

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie przepraszam, za co? właśnie takie coś to jest wpis. i komentarz. i dzięki ;) ps. przekrój saaba był fajny i fajnie, że się pamięta. ale nowe literki ładne są i dostaliśmy w prezencie od kolegi to chętnie śmy zapodali. a motto, cóż, pojawiło się już w kilku miejscach to chwilowo trafiło do lamusa. może jeszcze wróci. stary Aldo wiedział co mówi.

    OdpowiedzUsuń