czwartek, 7 sierpnia 2014

W LandRoverze zawrzało... 18 500PLN

W zasadzie Mini może sobie swoje limitowane do 1000 sztuk edycje nazywać jak chce.
Musi jednak, Sir, pamiętać, że Balmoral to królewski zamek w szkockim Highland. Tam zaś do jazdy używa się pojazdów marki Land Rover. Jak im to przeszło, że się na to ktoś zgodził, nie wiadomo. Fakt, że trudno sobie wyobrazić Mini ganiające po szkockich górach. Chyba, że ktoś przypomni sobie Mini ganiające po trasach Monte Carlo. Hmmm, to może ta nazwa wcale nie jest taka bez sensu? Tak czy owak, śliczne Mini. Drogie, ale śliczne. Polecamy. Link do aukcji w Linkowni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz