piątek, 5 września 2014

Amerykanin bez przeróbek razy dwa. 14 900PLN i 39 900PLN

Pragmatyzm z reguły nie stoi obok kupującego amerykańską furę sportową. Jak już się na to człowiek decyduje to by chciał V8 i dym spod kół.
No, jest to oczywiście możliwe. Z tym, że po chwili może nam się skończyć budżet. Pokazywaliśmy niedawno na profilu facebookowym rozruch linii produkcyjnego nowego Mustanga. Pojawiła się też informacja, że nowy ponycar będzie oferowany z czterocylindrowym silnikiem 2.3 Ecoboost. Cóż, nie musicie upadać tak nisko. Wciąż można mieć pod maską V6, niezłą ekonomię i coś, co proponuje ten konkretny wóz: dostosowanie do wymogów rynku europejskiego czyli lampy świecące po naszemu, składane lusterka i... to chyba wszystko. W każdym razie nie ma potrzeby wpłacania dodatkowych kwot przy okazji BT, wiemy o co chodzi.
 Silnik 3100 to obok silnika 3400 jeden z najbardziej rozpowszechnionych w tamtych czasach motorów GM. Niezawodny, ładnie się wkręca a przy odpowiednim wydechu brzmi jak prawie jak V8. Napęd godny polecenia. W samochodzie tej wielkości, w normalnej eksploatacji nie powinien łykać więcej jak 12 litrów benzyny. W trasie spokojnie 8.
Firebird cieszy niezniszczonym wnętrzem. Fajny, żywy kolor (jak na europejskie standardy) i ładne felgi.
Link do aukcji Pontiaca - tutaj.
Oczywiście, znajdzie się wśród was grono hardkorów i wyznawców jedynie słusznej drogi. Po namyśle postanowiliśmy wam też coś zaproponować. Żeby nie było, że dyskryminacja i takie tam.
Pod maską konkretne V8 chociaż nie spodziewajcie się niezwykłych erupcji mocy. Auto tym razem z Wielkiej Brytanii, podobnie jak prezentowana niedawno Astro salonka. Widać, że zadbane, że ktoś parę złotych włożył w inne felgi. Warto jednak wzrócić też uwagę, że oba wozy dzieli niemal dekada. Dla amerykańskiego wzornictwa to nic nie znaczący okres. W tym czasie udało się raptem przemodelować nos auta.
Dziesięć lat nie powinno też odcisnąć się piętnem na aspektach technicznych. Jak widać z deklaracji sprzedającego, samochód jest zadbany i na bieżąco serwisowany. Nie byłoby zatem kwestii spornej, gdyby nie cena. W przypadku białego samochodu wynosi ona 39 900PLN. Co sprawia, że musimy powrócić do sprawy z początku tego wpisu.
Od was zależy, czy dźwięk silnika V8 (bezsprzecznie inny i bardziej budzący kierowcę do życia) to różnica, za którą warto znacząco dopłacić. Co tam znacząco. Biały Pontiac to dwa błękitne i jeszcze spora reszta. To nie są takie same wozy, chociaż prezentują się podobnie. Nasza rada, wypróbować oba i dopiero zdecydować.
Link do aukcji białego Firebirda - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz