piątek, 19 września 2014

Nazwa w pełni zasłużona. 2 999EUR

Talladega to specjalne miejsce w historii Saaba. To na tym amerykańskim torze wyścigowym, Saaby zwykły ustanawiać rekordy jazdy długodystansowej.
Tor Talladega znajduje się w stanie Alabama. Owal ma dlugość około pięciu kilometrów i jest uważany za jeden z "szybszych" obiektów tego typu na świecie. Saab gościł na nim dwa razy, w 1986 i 1996 roku. W obu przypadkach Szwedzi przywieźli samochody wyjęte wprost z linii produkcyjnej. Ich poczynania na torze Talladega zaowocowało pobiciem w sumie 63 międzynarodowych rekordów prędkości.
W pierwszej edycji próby na amerykańskim torze uczestniczyły samochody serii 9000. W roku 1996 do USA trafiło sześć Saabów 900. Wszystkie wozy miały europejską specyfikację. W trzech z nich pod maską znajdował się taki silnik jak tu - dwulitrowe turbo o mocy 185 koni. Kolejne dwa auta wyposażono w 170 konne silniki 2.5 V6. Ostatni w zespole był dwulitrowy 900 o mocy 130KM. Wszystkie samochody miały skrzynie biegów manualne i zaliczyły fabryczne docieranie silnika. Dodatkowo, przed startem założono w Saabach klatki bezpieczeństwa oraz fotele wyścigowe z szelkowymi pasami bezpieczeństwa.
Próbę na torze Talladega przeprowadzono w drugiej połowie października. Za kierownicami Saabów usiedli profesjonalni kierowcy oraz dziennikarze. Konkretnie 120 przeszkolonych żurnalistów z 24 krajów. O ile dziennikarskie jazdy traktowano z lekkim przymrużeniem oka to prowadzone przez profesjonalnych ścigantów 900 miały zaliczyć swoje osiągi do rekordowych pomiarów. Impreza trwała 8 dni i 8 nocy. W tym czasie "rekordowe" 900 pokonały ponad 40 tys kilometrów ze średnią prędkością ponad 230km/h.
Cała impreza nie obyła się całkiem bez szkód. Kamienie i zabrudzenia na torze spowodowały kilka drobnych awarii (przebita kamieniem chłodnica czy rozerwane opony) ale poza tym auta spisywały się bez zarzutu. Jeden z samochodów, prowadzony przez pracownika Saaba, miał też wypadek. Auto uderzyło w ścianę otaczającą tor przy prędkości ponad 120km/h a następnie trafiło tyłem w mur po drugiej stronie toru. Kierowca wyszedł z tego bez szwanku.
Prezentowany Saab jest właśnie w tej historycznie uzasadnionej wersji Talladega. Ma pełne wyposażenie, może poza skórzanymi obiciami foteli. Przede wszystkim jednak auto ma udokumentowaną historię serwisową, w przypadku Saaba to chyba najważniejsza sprawa. A po drugie samochód pochodzi od zaprzyjaźnionego niemieckiego serwisu oferującego samochody sporadycznie i pojedynczo, za to ładne i zadbane.
Link do aukcji Saaba - tutaj.

7 komentarzy:

  1. Jest styl, jest design, charakter. A teraz? - samplastick wszędzie. Samochody z lat 90tych miały to coś! Dzisiaj to takie sprzęty AGD robią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako posiadacz Talladegi '97 muszę nieco skorygować, z tej wersji jest tu jedynie przedni spoiler pod zderzakiem. Pakiet fabryczny obejmował właśnie ów przedni spoiler, tylny spoiler klapy oraz lusterka - wszystko lakierowane w kolorze nadwozia. Każda Talladega miała jeszcze felgi BBS 16cali, chromowane klamki wewnętrzne i stylizowany znaczek z nazwą modelu pod prawą tylną lampą. Silniki i rodzaj obicia foteli i boczków były owszem dowolne. Auto z wpisu wygląda na 900 z dołożonym jedynie spoilerem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przecież on ma spojler na tylnej klapie...

      Usuń
  3. musze skonsultowac ze sprzedającym. czyli twoim zdaniem brakuje mu spojlera i felg, tak z grubsza tak?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale chyba chodziło o "tylny spoiler klapy oraz lusterka - wszystko lakierowane w kolorze nadwozia", a tylny spoiler i lusterka nie są tu lakierowane. Nie wspominając o chromowanych klamkach itd.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe czy były jakieś odstępstwa w zależności od rynku jak np. włoskie Aero...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, chodziło mi o to że te dodatki były lakierowane na kolor nadwozia a nie że ich nie ma. Talladega wychodziła tylko w trzech kolorach - czarnym, srebrnym i czerwonym. Ten konkretny poza oczywistym innym kolorem nie ma charakterystycznych: znaczka z tyłu, felg, klamek, spoiler i lusterka ma czarne, to po prostu wersja SE. Z resztą w ogłoszeniu nikt nie wspomina że to Talladega. Tak czy siak Saab z takim przebiegiem to jak 6 w lotto a motor jest ledwo dotarty :) A co do włoskiego Aero to nie była to wersja fabryczna tylko dealerska, podobnie jak niemieckie 900R.

    OdpowiedzUsuń