piątek, 5 września 2014

PORADY - Auto dla rodziny część 1

W rozmowach ze znajomymi, których los w ostatnich latach pobłogosławił więcej niż tylko raz, dostrzegam tendencję do gargantuicznych wyborów samochodowych. Czy są one konieczne?

Młode rodziny, w których pojawiły się dwie pociechy zdają się nie wiedzieć, jaki samochód byłby dla nich najlepszy. Postanowiliśmy pomóc potrzebującym i wysunąć poradę.
Przede wszystkim pamiętajmy, że dwoje małych dzieci to jeszcze nie koniec świata. To statystycznie jakby jedna dodatkowa osoba dorosła np. teściowa. Chociaż z drugiej strony, to może nie był najlepszy przykład. Mając na uwadze niewielki przyrost potrzeby na przestrzeń zajmowaną w aucie skupmy się na tym, co dla rodziny z dwojgiem maluchów jest najważniejsze.
Na pewno będą chcieli zmieścić do auta wózek, może nawet spory. Do niego może rowerek, niekoniecznie wielki. Na pewno przyda się przestrzeń na podróżną torbę i ogólnie bagażnik, który bez grymasów wchłonie wielką pakę pieluch, zgrzewkę słoików z jedzeniem itp. Bagażnik musi być spory i ustawny. Może mieć też system szyn dzielących przestrzeń na wygodne dla nas części. Takie szyny oferuje wiele modeli Audi, Opel, Mercedes. W większości na takie systemy liczyć możemy w samochodach typu kombi, ale niektóre sedany (np. Saab 9-5) również proponują tego typu rozwiązanie. Nie byłoby źle, gdyby dało się bagażnik dzielić lub gdyby miał zamykane pojemne schowki. Można wtedy zakupy wrzucić do części dolnej a wózek na górę. Taką konstrukcję przewiduje np. kufer Fiata Cromy i niektórych wersji Skody Octavii. Mówimy tu każdorazowo o wyposażeniu dodatkowym. Warto przed zakupem, czyli na etapie dokonywania wyboru samochodu, upewnić się ile takie dodatki kosztują. Może się zdarzyć, że prosta z pozoru konstrukcja, w opinii producenta stanowi szczyt osiągnięć technologii i ergonomii a przeto warta jest krocie.
Nie mniej ważny jak bagażnik jest dostęp do tylnych foteli. Dobrze gdyby auto nie było zbyt niskie, wtedy odpadnie nam każdorazowe schylanie się celem wypięcia małych podróżnych z fotelików. Niewątpliwie zaletą byłoby też, gdyby foteliki można przypiąć do indywidualnych foteli w tylnym rzędzie. Takie rozwiązania oferują małe vany VW Touran, Citroen C4 Picasso i inne z tej klasy aut, ale również Peugeot w kombi 308SW. Nikomu nie trzeba chyba przypominać o oczywistych zaletach systemu mocowania fotelików isofix. Pozwala on na łatwe wpinanie i wypinanie różnej wielkości fotelików w samochodzie lub stelażu wózka. Warto znaleźć takiego producenta, który małą gondolkę pozwala zapinać i tu i tu. Oraz bazę do samochodu, która później przyjmie mocowanie większego fotelika. W ten sposób można sporo zaoszczędzić, ułatwić sobie życie, a następnie odzyskać część wydanych pieniędzy odsprzedając cały system kolejnej rodzinie.
Skoro już było o bagażniku i fotelach, pora zastanowić się nad dostępem do wnętrza. Powiedzieliśmy już o komforcie nieco wyższych samochodów, które pozwalają na sadzanie dzieci kiedy rodzic swobodnie stoi obok auta. Dodatkowo w takiej operacji pomocne będą również odsuwane drzwi. Najwyraźniej producenci i w tym punkcie posłuchali postulatów młodych rodziców, bo na rynku roi się od samochodów tak wyposażonych. Małe vany Forda mają takie (dziwne, że duże już nie). Odsuwane wrota ma wreszcie VW Sharan i Seat Alhambra oraz niektóre modele z Francji (Peugeot Beeper i Citroen Berlingo). Warto poszukać auta tak wyposażonego, bo kiedy dzieci są małe, łatwo będzie się nam je umieszczało w fotelikach a kiedy maluchy podrosną odsuwane drzwi zapobiegną parkingowym szkodom wywołanym przez gwałtowne otwieranie drzwi przez wybiegające z wnętrza dzieciaki. Warto przy tej okazji nadmienić, że od takich wpadek warto się ubezpieczyć. Podobnie jak od szkód, które nasze maleństwo wyrządzi wpadając rowerkiem na nową S-klasę sąsiada.
Skoro zaś tak wczuwamy się w komfort przewożenia dzieci, warto dodać, że w pojazdach o większych gabarytach, zwłaszcza tych wyposażonych w silniki wysokoprężne, występuje w naszym klimacie problem niedogrzania kabiny pasażerskiej zimą a niedostatecznego schłodzenia latem. Warto sprawdzić jak działa przewietrzanie w aucie, które sobie upatrzyliśmy lub rozważyć alternatywę dodatkowego ogrzewania postojowego dla naszego nowego samochodu.
Jak widać, dzisiaj omówiliśmy samochody jakby od końca. Nie znaczy to, że cała reszta nie ma żadnego znaczenia. Dobrze by było gdyby wóz rodzinny naszych marzeń nie miał zbyt twardego zawieszenia, żeby za tylnymi fotelami można było rozwinąć siatkę bezpieczeństwa chroniącą pasażerów przed wpadaniem przedmiotów spakowanych do kufra. Miło by było gdyby auto było w miarę ciche. Świetnie jeśli szyby tylnej części kabiny są antyrefleksyjne (odbijają nadmiar promieni słonecznych), ciemniejsze lub drzwi wyposażono w roletki przeciwsłoneczne.
Na udane auto rodzinne składa się szereg czynników, ale pewnie wciąż najważniejsze jest to byśmy się w nim wszyscy dobrze czuli. Warto więc stworzyć listę zakupową i w gronie dorosłych dokonać wstępnej selekcji. Po ostateczny wybór warto udać się całą rodziną. Niech się maluchy rozgoszczą w aucie i same powiedzą (lub pokażą) co podoba im się najbardziej. Ze wspólnego wyboru będziecie mieli najwięcej satysfakcji. Naturalnie o ile weźmiecie pod uwagę również nasze światłe porady ;).
Tekst pierwotnie opublikowany na blogu AutoNego.pl

Część druga za tydzień ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz