wtorek, 16 września 2014

SPRZEDANY. TANIOŚĆ - Wiercik. 1 100PLN


Nie słuchajcie tych co mówią, że w niskiej cenie nie ma szans na zakup auta, które pobudzi człowieka do życia. Takim samochodem z całą pewnością jest Suzuki Alto, u nas rozpowszechione w swoim czasie pod indyjską marką Maruti.
Trzy cylindry tego malucha pracują z charakterystycznym dla trzech cylindrów zacięciem i warkotem. Tak, ten silnik naprawdę warczy. On nie wyje ani nie brzęczy. On warczy. Mocy może nie wytwarza wiele w liczbach bezwzględnych, ale mówimy o 40 koniach mocy w samochodzie ważącym 650 kilogramów. Naprawdę daje radę.
Stylizacja w Maruti to sprawa drugo a nawet trzeciorzędna. Można nawet przyjąć, że tego wozu nikt nie stylizował. Stanowi wypadkową potrzeby usadowienia pasażerów, zamknięcia pod maską napędu i stworzenia jako takiej przestrzeni na bagaż
Wnętrze Maruti, podobnie jak nadwozie, nie powstało we włoskim atelier. Co nie zmienia faktu, że deskę rozdzielczą można zaliczyć do intrygujących a na fotelach da się od biedy wytrzymać. Byle nie za długo.
Podsumowując: super wóz za żadne pieniądze. I jak pisze sprzedający, tutaj naprawdę nie ma się co zepsuć. Link do ogłoszenia Maruti - tutaj.


8 komentarzy:

  1. ja nie wiem, jak to jest... ledwo artykuł dodany a już link nieaktywny... ludzie się boją, czy co?

    OdpowiedzUsuń
  2. niekoniecznie, może być po prostu tak, że ogłoszenie wygasło. czego mają się bać, że się chętny na auto odezwie? własnie na takie okazje zawsze wstawiamy do wpisu tzw. screen'a żeby dane sprzedającego zachować. no dobra, numer telefonu i region ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. albo Szef czeka do ostatniej chwili i zamieszcza wpisy dotyczące już nieaktywnych ogłoszeń, hehe :) ostatnio to norma, więc jakiś cel ukryty może w tym być...

    OdpowiedzUsuń
  4. już po ptokach - sprzedana.

    OdpowiedzUsuń
  5. może to podświadome? prawda jest taka, że ten blog powstał po to, żeby domowego banku nie zrujnować. po prostu znajduję coś co sam bym kupił i wystawiam to na światło dzienne żeby kto inny wziął. i cała ulga jak kupią...

    OdpowiedzUsuń
  6. I bardzo pięknie. Postuluję aby takie jeździdła po taniości (co nie oznacza złom) zostały w stałym repertuarze bloga. Sam kupiłem ponad 2 lata temu Cuore L501 i gdyby nie dzik (zły i dziki) to by jeździł do tej pory. Niestety 2 tygodnie temu odprowadziłem go na ostatnią drogę. Chlip.

    OdpowiedzUsuń
  7. niema co płakac, nad sprzedanym maruti tylko zintensyfikować liczbę wpisów z tanimi autami ich nigdy dość ...

    OdpowiedzUsuń