środa, 8 października 2014

Klękaj przed dziadziem Panamero. 55 500PLN

Opublikowane niedawno relacje z magazynów, w których inżynierowie Porsche gromadzili dziwne prototypy samochodów marzeń, sprawiają, że człowiek z zadumą myśli o Niemcach. Fakt, że większość z nich nie ujrzała światła dziennego należy przypisać przytomności pojedynczych jednostek. Wśród tych wozów pojawił się jednak czterodrzwiowy 911. I tym należało się mocniej zająć.

W okresie powojennym Porsche bardzo chciało odróżnić się od Skody, ale efekt był tylko czasami znacząco lepszy, najczęściej niestety tylko podobny. Zmęczeni swoją nieudolnością Niemcy postanowili odpuścić Skodzie i sięgnęli po Tatrę. Nie wiadomo czemu, jakiś kompleks nieuleczony anschlussem czy coś.
Próbowali wcisnąć V8 za tylną oś swojego wozu, ale te wysiłki również spełzały na niczym. W końcu Niemcy całkiem się poddali, uznali, że Czechów nie pobiją na ich polu i skonstruowali coś, w czym całkiem nieźle od lat dawali sobie inni Niemcy. Ci po sąsiedzku i ci z Bawarii. Wrzucili V8 pod maskę a napęd poprowadzili na tył. Tak powstało 928.
Musiało minąć niemal czterdzieści lat żeby odważono się w Porsche dodać do tej koncepcji czterodrzwiowe nadwozie, ale to już temat na inną opowieść.
Link do ogłoszenia 928 - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz