środa, 26 listopada 2014

Aktualnie mamy takie na rynku dwa... 14 900PLN

Mało tego, oba są czerwone, a rocznikowo ten drugi jest tylko o rok starszy, za to ma mniejszy przebieg.  Cóż więc przemówiło na korzyść tego samochodu? Cóż, deklaracja sprzedającego, który do auta dorzuca jeszcze mnóstwo trudno osiągalnych części oraz, nie będę tego ukrywał, znacząco niższa cena.

Starion to samochód, który niemal nie występuje na polskiej scenie motoryzacyjnej. W swoim czasie bardzo ceniony, dość drogi i całkiem skomplikowany. Ten japoński pocisk o charakterystycznej, dosyć ciężko narysowanej sylwetce, nigdy nie zaskarbił sobie sympatii szerszego grona. A to błąd. Wóz ma bowiem spory potencjał, w tym jako niedługo klasyk.
Jako klasyk i rzadkość, niesie też ze sobą jedną bolączkę. Jest nią trudny dostęp do części zamiennych. W takim przypadku łączony zakup samochodu z zestawem, na który składają się: skrzynie biegów, dwie głowice, tłoki z korbowodami, zapasowe pompy wspomagania i klimy, chłodnice, most, szyby, tapicerka skórzana, komputery, zegary, lampy, zderzak, drzwi to prawdziwa okazja, której nie należy przegapić.
Czy warto jest w takim razie wydać piętnaście tysięcy na rzadki okaz Mitsubishi? Moim zdaniem warto. Wóz nie będzie taniał, zapas części może nieoczekiwanie przynieść tyle samo finansowych korzyści, co wartość całego auta. Najważniejsze zaś, że wraz z tym całym bałaganem kupujemy wóz o świetnych osiągach i ponadczasowej i charakterystycznej stylizacji. Nie da się go z innym pomylić. Nabywcy tego drugiego proponuję już dzisiaj wysłać kontakt do siebie. Te części na pewno się przydadzą.
Starion na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz