niedziela, 2 listopada 2014

Colin dobrze ją wspomina. 7 000PLN

Auto legenda. Niby zwykły japoński sedan, trochę ekscentryczny ze względu na swój nietypowy w tej klasie układ napęd. W pamięci wszystkich miłośników motoryzacji pozostanie na zawsze jako powyginana kupa metalu w kolorze "electric blue" i kultową naklejką "555".

Legacy nie istnieje bez wyczynów Colina McRae ale też i Colin zapewne nie zaistniałby tak szybko bez żelaznej cierpliwości Japończyków z Subaru i mechaników z Prodrive'u. Szkot nie cackał się z tym samochodem i udowodnił, że Legacy może jeździć przodem, bokiem i tyłem oraz latać.
Nawet jeśli niektóre lądowania, zwłaszcza podczas Rajdu 1000 Jezior (znanego dziś jako Jyvaskyla lub po prostu Rajd Finlandii), kiedy jego "legacówka" lubiła opaść w dynamiczny sposób i zakończyć lądowanie efektowną rolką.
Niezrażony utratą połowy wozu McRae zawsze podejmował walkę na nowo. A jego motto: "if in doubt, flat out" niech pozostanie w pamięci wszystkich użytkowników samochodów osobowych z napędem na cztery koła. Świetnie bowiem oddaje sposób w jaki takim wozem powinno się pokonywać zakręty.
Co nie znaczy, że ten konkretnie wóz aż prosi się o taką technikę. Powiedzmy sobie wprost, że to już jest raczej emeryt i nadmierne dociskanie silnika, skrzyni i układu przeniesienia napędu może wpędzić nas w spore koszty. Kto by jednak nie chciał pojeździć dzisiaj za kierownicą wozu identycznego z tym, w którym zasiadał legendarny Colin.

Legacy w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz