Gramy z Orkiestrą

czwartek, 13 listopada 2014

Czytelnik sprzedaje, Wyszukane piszą. 57 999PLN

Zdarza się, że czytelnicy podsyłają linki do ogłoszeń swoich samochodów z prośbą o publikację. Często pomagam, ale głównie te informacje pojawiają się na stronie FB. Bywa, że auto jest naprawdę "wyszukane" i wtedy zapada decyzja o umieszczeniu go na blogu. Tak jest w tym przypadku.

Szydercy szybko wytkną, że Boxster to wóz dla tych, których nie stać na "prawdziwe" Porsche. Będą mieli zapewne na myśli model 911. Cóż, skoro przez bardzo wielu znawców tematu, to właśnie Boxster i na pewno spokrewniony z nim Cayman są samochodami zasługującymi na większy poklask i zainteresowanie. A przy tym są tańsze, co zawsze poprawia humor. Jednak to nie cena odgrywa w przypadku tego wozu największą rolę, żeby nie wiem jak niska. To rozkład mas a konkretnie centralne umieszczenie silnika przed tylną osią (a nie za nią) sprawia, że dla wielu Boxster jest po prostu ciekawszą propozycją. I trudno się nie zgodzić. Kolejne generacje tego modelu doszły do takiej doskonałości, że otwarcie poddają w wątpliwość sens zakupu 911.
Boxster to również pierwszy od lat świeży samochód Porsche. Auto, które odchodzi stylistycznie od utartych przez 911 szlaków na rzecz czegoś nowego, bardziej ekscytującego. Nie twierdzę, że to nadwozie  wygląda lepiej niż 911. Ten jest bowiem uznanym klasykiem. Na pewno jednak nie prezentuje się gorzej.
Samochód czytelnika stanie się zapewne obiektem ataków ze strony złośliwców. Wiadomo, przecież ten wóz nie może mieć tak niskiego przebiegu. Zapewne krążył z dostawami pizzy (mimo braku instalacji gazowej, co już samo w sobie jest trochę podejrzane) i licznik okręcił się wokół osi ze dwa razy. Nawet taki elektroniczny jak ten.
Prawda jest jednak taka, że to bardzo fajny wóz i należy go całym sercem zarekomendować każdemu, kogo chociaż trochę cieszy sportowa jazda. Żyć, nie umierać, moi państwo.

Link do Porsche - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz